Teksty Nadii nie tracą siły i znaczenia. Ten dedykuję Marcinowi, który za wcześnie zniknął. Jak Jego kuzynka, jak Jego ojciec...
najgorsza jest cisza
i obojętność
i to rzeczowe podejście
i to bycie gdzieś poza
gdy się jest
samym sednem
ślepota, gdy się jest okiem
cyklonu czy innego kataklizmu
- nie można wiedzieć
nie można zapobiec
nie można się zaangażować
nie można odcierpieć swojego
i nie widzi się
szkód
jakie można wyrządzić
jakie już się wyrządziło
innym
a zwłaszcza sobie
czwartek, 5 kwietnia 2012
czwartek, 15 marca 2012
Koszulka z rysunkiem Nadii na Threadless
Nadia była wielka fanką Threadless - strony, na której można znaleźć kilkaset wzorów koszulek z nadrukami. Projekty są nadsyłane przez użytkowników z całego świata i jeśli zostaną przyjęte przez zespół Threadless, następnie są poddawane ocenie internautów. Te z największą liczbą pozytywnych ocen są ponownie oceniane przez zespół i wybierane do realizacji, autor dostaje wynagrodzenie i koszulka pojawia się w sprzedaży.
Nadia namawiała mnie długo na podjęcie próby przesłania jakichś projektów i utworzyłam nawet na Jej prośbę konto, ale jakoś nie miałam czasu lub ochoty aby coś zgłaszać. Po śmierci Nadii tymbardziej mi się nie chciało...
Ale jednak w końcu znowu mi się to przypomniało i...
miło mi poinformować, że projekt koszulki z rysunkiem Nadii, który wysłałam został przyjęty i można na niego głosować:
link do strony głosowania: http://www.threadless.com/submission/409422/angels_are_tired
Nadia namawiała mnie długo na podjęcie próby przesłania jakichś projektów i utworzyłam nawet na Jej prośbę konto, ale jakoś nie miałam czasu lub ochoty aby coś zgłaszać. Po śmierci Nadii tymbardziej mi się nie chciało...
Ale jednak w końcu znowu mi się to przypomniało i...
miło mi poinformować, że projekt koszulki z rysunkiem Nadii, który wysłałam został przyjęty i można na niego głosować:
link do strony głosowania: http://www.threadless.com/submission/409422/angels_are_tired
poniedziałek, 20 czerwca 2011
rocznica
Urodziła się 19 lat temu, jutro minie trzecia rocznica Jej śmierci. Mimo bólu, wdzięczna jestem, że była przez 16 lat. Nadal widzę jak inna i wyjątkowa. Precious.
sobota, 20 listopada 2010
nowy blog
A więc stało się: wspólnie z dwoma paniami: Elizą - rezprezentantką pokolenia matek i Justyną - z rocznika Nadii, zaczęłam pisać nowego bloga www.estyma.blogspot.com
i mam nadzieję, ze nasz mędzypokoleniowy dialog będzie dla Was interesujący, bardzo także proszę o włączenie się do niego i dopisywanie swoich opinii. Nie bądźcie nieśmiali, zależy mi, zależy nam, na żywym kontakcie z odbiorcami.
i mam nadzieję, ze nasz mędzypokoleniowy dialog będzie dla Was interesujący, bardzo także proszę o włączenie się do niego i dopisywanie swoich opinii. Nie bądźcie nieśmiali, zależy mi, zależy nam, na żywym kontakcie z odbiorcami.
wtorek, 26 października 2010
Ciąg dalszy

Nastąpi. Nie wiem dokładnie kiedy, nie wiem czy tu czy raczej na nowej stronie, muszę jeszcze pomyśleć, popytać o zdanie, poprzymierzać się do tego. Ale wygląda na to, że nadal wielu ludzi czeka na nowe posty (statystyki tak mówią), nowe ilustracje (o zdjęcia będzie trudno, ale wygrzebię co się da), teksty, rysunki. Spróbujemy zatem, wychodząc od Nadii, porozważać sprawy różne. Są dwie panie chętne do dialogu, jedna z pokolenia Nadii, druga mojego, pokolenia matek dla równowagi, i razem ze mną stworzą, jak mam nadzieję, trzon zespołu „dyskusyjnego”, do którego jednak zapraszam i innych, bo na pewno będzie ciekawiej jeśli i Wy udział w dialogu weźmiecie…
Trochę jeszcze cierpliwości i zaczniemy nowy rozdział…
A póki co, słownik skrótów (angielskich), przydatnych zdaniem Nadii,a otrzymanych…
From: JOE WARJAS Refer#: NONE
To: ALL Recvd: NO
Subj: ACRONYMS Conf: (25) WorldNet
---------------------------------------------------------------------------
Every day, until I finish the list, I am going to send a few
pages of acronyns that are used in BBSing. If you have any
questions or have any to add to the list, please send me a
message.
AAMOF = As A Matter Of Fact
AFAIK = As Far As I Know
AWGTHTGTTA = Are We Going To Have To Go Through This Again?
Alternative form is AWGTHTGTATA (...Through ALL This Again?)
BAC = By Any Chance
BBFN = Bye Bye For Now
BCNU = Be Seeing You
BIOYIOP = Blow It Out Your Input Output Port
BK = Because
BRB = Be Right Back (generally used on chat systems)
BTA = But Then Again
BTSOOM = Beats the [stuffing] out of me
BTW = By The Way
BYKT = But You Knew That
BYKTA = But You Knew That Already
CMIIW = Correct Me If I'm Wrong
CUL = See You Later
CU L8R = See You Later
CYA = Cover Your A** (Ascii ?)
CYL = See You Later
DIIK = Damned If I Know
DILLIGAFF = Do I Look Like I Give a Flying Filament
DLG = Devilish Little Grin
DNPM = Darn Near P***ed Myself
DOM = Dirty Old Man
EOD = End Of Discussion
EOL = End Of Lecture
EOT = End Of Thread
ESOSL = Endless Snorts of Stupid Laughter
FDROTFL = Falling Down Rolling On The Floor Laughing
FITB = Fill In The Blank....
FOTCL = Falling Off The Chair Laughing
FWIW = For What It's Worth
FYI = For Your Information
GD&R = Grin, Duck & Run
GIWIST = Gee I Wish I'd Said That
GLG = Goofy Little Grin
GOK = God Only Knows
GOTFIA = Groaning On The Floor In Agony
H none
IAC = In Any Case
IAE = In Any Event
IMCO = In My Considered Opinion
IMCDO = In My Conceited Dogmatic Opinion.
IMHO = In My Humble Opinion
IMNSHO = In My Not So Humble Opinion
IOW = In Other Words
IITYWYBMAB = If I Tell You, Will You Buy Me A Beer
IITYWYBAD = If I Tell You, Will You Buy Another Drink
INPO = In No Particular Order
J none
KCBIWIYWI = Keep Coming Back, It Works If You Work It
KISS = Keep It Simple Stupid
LLTA = Lots and Lots of Thunderous (or Thundering) Applause
LOL = Laughing out loud
LMAO = Laughing My A** Off
LTMSH = Laughing 'Til My sides Hurt
MORF = Male Or Female
MUNG = Mash Until No Good
NBL = Not Bloody Likely
NICBDAT = Nothing Is Certain But Death And Taxes
NIMBY = Not In My Backyard
NIMTO = Not In My Term of Office
NPLU = Not People Like Us
NQOS = Not Quite Our Sort
NRN = No Reply Necessary
OIC = OH!, I See
OTOH = On The Other Hand
PF&HOMW = Printed, Framed & Hanging On My Wall
PGY = Post Graduate year PGY-1, PGY-2 etc. used in PGY Med.
PMETC = Pardon Me Etc.
PMYMHMMFSWGAD = Pardon Me, You Must Have Mistaken Me For Someone
Who Gives A Damn.
PITA = Pain In The A**
PMJI = Pardon My Jumping In
POV = Point Of View
PTO=Patent and Trademark Office (US Govt)
Q none
ROFL = Rolling On Floor Laughing
ROFLAHMSL = Rolling On Floor Laughing And Holding My Sides
Laughing
ROTBA = Reality On The Blink Again
ROTFL = Rolling On The Floor Laughing
ROFLASTC (or ROFLASC) = Rolling On The Floor Laughing And Scaring
The Cat. Originated, I'm told by Pamela Dean, who types
with a cat on her lap.
ROTFLMAAOBPO = Rolling On The Floor Laughing My A*s And Other
Body Parts Off
ROTM = Right On The Money
ROY G. BIV = An acronym for the colors of the spectrum-- Red
Orange Yellow Gree Blue Indigo Violet
RSN = Real Soon Now
RTFM = Read The F**** Manual
SITD = Still in the dark
SOP = Standing Operational Proceedures
SWAG = Simple Wild A** Guess
SYT = Sweet Young Thing
TANJ = There Ain't No Justice
TANSTAAFL = There Ain't No Such Thing As A Free Lunch
TIA = Thanks In Advance
TIC = Tongue In Cheek
TINALO = This Is Not A Legal Opinion
TINAR = This Is Not A Recommendation
TIWTGLGG = This Is Where The Goofy Little Grin Goes
TJATAW = Truth, Justice, And The American Way
TLA = Three Letter Acronym
TPTB = The Powers That Be
TRDMC = Tears Running Down My Cheeks
TTBOMK = To The Best Of My Knowledge
TTFN = Ta Ta For Now
TTYL = Talk To You Later
TYVM = Thank You Very Much
U none
V none
WAMKSAM = Why Are My Kids (or Kitties) Staring At Me?
WIBAMU = Well I'll be a Monkey's Uncle
WYSBYGI = What You See Before You Get It
WYSIWYG = What You See Is What You Get
WYTYSYDG = What You Thought You Saw, You Didn't Get
X none
YAFA = Yet Another "Fine" Abbreviation
YAP = Yet Another Ploy
YMMV = Your Mileage May Vary
Z none
Może i Wam się przyda ta wiedza.
niedziela, 20 czerwca 2010
początek i koniec
czwartek, 13 maja 2010
czerwcowe spotkanie

Nowy, i jak mam nadzieję, ostateczny termin promocji w Książnicy, to 7 czerwca o godz. 18.00. Liczę na to, że przyjaciele i znajomi Nadii się pojawią, chociaż już i tak zapewne książkę widzieli. Zapraszam jednak do rozmowy na jej temat, bo opinie odbiorców są zawsze bardzo ważne.
Tymczasem, z niejakim zaskoczeniem dowiaduję się, że teksty Nadii stały się dosyć popularne, nie tylko w Bielsku i ich wydanie książkowe jest poszukiwane i pożądane. Utwierdza mnie to w przekonaniu, że warto było je zebrać i wydać. Trudno mi obiecywać cokolwiek w kwestii sprzedaży, bo nie ode mnie to zależy, ale chętnych proszę o napisanie maila, postaram się, aby każdy komu na tym zależy, miał szansę na zdobycie własnego egzemplarza "Nieistnień".
czwartek, 29 kwietnia 2010
promocja po raz kolejny

Zapowiadany wieczór promocyjny w Książnicy,z wiadomych powodów się nie odbył, chociaż spotkaliśmy się w mniejszym gronie, aby zobaczyć film i minispektakl Justyny, bo młodzież z Rzeszowa przybyła zanim imprezę odwołano. Dobrze nam się gadało, ale mam nadzieję, że nie po raz ostatni. Czekam na wyznaczenie kolejnego terminu w Książnicy i wiem tyle, że będzie to w czerwcu. Zapraszam z góry i proszę, żebyście przybyli, nawet jeśli książkę już znacie.
Tymczasem myślę o rozesłaniu książki do "prawdziwych" wydawnictw. A nuż? Jeśli macie jakieś sugestie, to proszę o wpis.
piątek, 9 kwietnia 2010
prezentacja oficjalna
sobota, 3 kwietnia 2010
wielkanoc
czwartek, 11 marca 2010
jest!

Książka oczywiście.
Co fajnie się złożyło, także film Justyny został skończony i mamy okazję zaprezentować obie rzeczy razem, w Książnicy Bekidzkiej - 12 kwietnia o godzinie 18.00 (chyba, jeśli godzina się zmieni, skoryguję informację).
Forma książki nieprzypadkowo jak wiadomo jest kołonotatnikiem (bo z jakichś powodów Nadia szczególnie takie właśnie notesy lubiła i miała ich wiele) i kojarzy się z kalendarzem, czyli przemijaniem.
Dzisiaj, przeglądając jeden z wielu tych notatników, natknęłam się na rysunek (nie mam skanera niestety), któremu towarzyszy autoironiczny podpis:
"what angel am I, if I can't stand the weight of my wings?"...
wtorek, 23 lutego 2010
cieszymy się...


…kiedy nam się coś udaje. Jasne, że tak.
Już wiem, że najpóźniej 12 marca książka będzie gotowa. Na pewno będzie spotkanie promocyjne w Książnicy Beskidzkiej, ale nie wiem jeszcze kiedy. Spotkamy się także w Księgarni Elf (którą przy okazji gorąco polecam – w nowym pięknym miejscu na Wzgórzu dzieje się trochę ciekawych rzeczy i będzie się działo jeszcze więcej…) gdzie książka będzie także normalnie w sprzedaży.
Film Justyny także jest bliski ukończenia więc zapewne spróbujemy połączyć w kilku miejscach prezentację obu dzieł.
O wszystkim będę informować.
A na zdjęciach radość laureatów olimpiady biologicznej, wśród nich – triumfalna Nadia z różą w zębach. Miło popatrzeć na taką radość, na ten moment absolutnego szczęścia.
środa, 3 lutego 2010
postępy
Z wiadomości świeżych najwazniejsza jest ta, że przetarg na druk został rozstrzygnięty, 12 lutego zostanie podpisana umowa i ruszy druk. Pora pomyśleć o dystrybucji i promocji, więc rozważam różne możliwości. Kiedy się skonkretyzują, ogłoszę to także na stronie.
Z wiadomości nieco mniej świeżych: za makietę książki na rzecz WOŚP, nabywca wpłacił 100 zł za co pięknie dziękuję raz jeszcze (nie podaję kto, bo nie wiem czy sobie życzy).
Mój internet bardzo jest niestety wrażliwy na zimę i niesłychanie humorzasty co ma wpływ na brak wpisów. Mam jednak nadzieję, że wraz z ociepleniem się poprawi.
Za to tu na stronie, na odmianę nie mogę wstawić obrazka :-(((
Z wiadomości nieco mniej świeżych: za makietę książki na rzecz WOŚP, nabywca wpłacił 100 zł za co pięknie dziękuję raz jeszcze (nie podaję kto, bo nie wiem czy sobie życzy).
Mój internet bardzo jest niestety wrażliwy na zimę i niesłychanie humorzasty co ma wpływ na brak wpisów. Mam jednak nadzieję, że wraz z ociepleniem się poprawi.
Za to tu na stronie, na odmianę nie mogę wstawić obrazka :-(((
środa, 6 stycznia 2010
kolejne orkiestrowe granie

Podobnie jak rok temu roku, Nadia może przy Waszej pomocy wnieść swój wkład w zbiórkę Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, której wolontariuszką była dwukrotnie. W zeszłym roku na aukcję Orkiestry trafiły Jej rysunki i przedmioty osobiste, dzięki czemu pomogła Orkiestrze po raz trzeci sumą ok. 370 zł.
Tym razem do sprzedaży przeznaczam makietę książki poetycko-graficznej "Nieistnienia", która wkrótce (za około 2 miesiące) zostanie wydana nakładem Wydziału Kultury UM w Bielsku-Białej. Jest to wyjątkowy egzemplarz, jedyny, ktory omyłkowo został zszyty z boku, a nie u góry i jako taki zawsze będzie sie różnił od całości nakładu (makieta powstała w ilości 4 szt., więc ten egzemplarz jest jedną z 4 sztuk, a dodatkowo jest inny od pozostałych).
Teksty Nadii w książce dopełniają Jej piękne portrety graficzne utworzone z liter, które kalki z wierszami delikatnie przysłaniają i rozmywają.
Wszystko widać na zdjęciach (licytowany egzemplarz leży za ustawionym pionowo "właściwym")!
Zobowiązuję się dodatkowo dosłać zwycięzcy aukcji egzemplarz "regularnie" wydrukowanego tomiku, kiedy już będzie gotowy.
link do aukcji: http://aukcje.wosp.org.pl/show_item.php?item=319883
sobota, 2 stycznia 2010
piosenka o tęsknocie

Czekam na książkę, ciągle jeszcze poprawiam i tęsknię.
Zdjęcie zatytułowane przez NADIĘ: „I’m so excited”…
I piosenka, której jeszcze, o dziwo, nie było.
"I need you here"
skies closing wide
darkening down on me
the colours are so weak
they seem to lack sugar
and try their best not to faint
not quite conscious
blunted by the sound
my senses get so weak
they seem to lack sugar
I'm so weak all of a sudden
I need you here
it's just that simple
I need you here
and you are worlds away
all solitudes
all in my scarred dreams
I seem to lack sugar
feel kind of invalid
you're further away than you should
soaked in half lights
self-insufficient
I'm immune to all joy
Siberian archangels
better bring you back to me
I need you here
it's just that simple
I need you here
and you are worlds away
soaked in half lights
self-insufficient
I'm immune to all joy
Siberian archangels
better give me back to you
sobota, 19 grudnia 2009
duma narodowa

Dlaczego o tym zamierzam napisać? Bo zbliżające się święta przypominają mi, że ciągle jeszcze trochę różnimy się od skomercjalizowanego, zamerykanizowanego świata, w którym Boże Narodzenie to wydarzenie głównie marketingowe i naważniejsze są prezenty (często na kredyt) i dekoracje (niekoniecznie własnoręcznie zrobione), a na kolację z rodziną (jeśli w ogóle) idzie się do restauracji. Podobnie jak przy okazji Zaduszek, opowiadając Gary’emu, jak to wszystko się odbywa, myślę sobie, że powinniśmy te resztki swojej odrębności pielęgnować, nawet, a może szczególnie, jeśli czujemy się obywatelami świata.
Rozmawiałam o tym kiedyś z Nadią po Jej powrocie z Francji. I chociaż nigdy nie miałam poczucia, że jestem jakąś szczególną patriotką, nigdy także nie próbowałam Nadii uczyć takich wierszyków jak: „Kto ty jesteś...”, obie jednak miałyśmy poczucie dumy ze swojej narodowości, które szczególnie ujawniało się w kontaktach z cudzoziemcami traktującymi nas czasem lekko z góry (co zwłaszcza Francuzom się nierzadko zdarza), zadziwionymi naszą kulturą, wiedzą o świecie, znajomością języków... Pamiętam, że Nadia z dumą mi opowiadała, że „przeczołgała” lekko swoją francuską rodzinę i ich znajomych uświadamiając im, że mając kulturę własną niegorszą, tylko słabiej znaną, nie musimy bynajmniej marzyć, aby „pożyczać” ich kulturę, aby aspirować do tego, co im samym wydaje się szczytem, na który powinniśmy próbować się wspinać.
Tak więc życzę Wszystkim Radosnych Tradycyjnych Świąt w rodzinnym i przyjacielskim gronie. Fantastycznych, domem pachnących potraw i prezentów świadczących nie o wielkości portfela, ale wielkości serca! Wspólnego kolędowania z dala od telewizora.
P.S. Wśród prezentów jakie dostałam od Nadii mam parę starych puszek, „zabytkowy” termos”, dziwny peerelowski breloczek do kluczy i tym podobne drobiazgi. Bardzo je sobie cenię.
P.P.S. Właśnie piekę „kawalerskie oczka”; zapach jest niezrównany…
wtorek, 24 listopada 2009
drugi krok zrobiony – wow!

Wiadomość jest krótka. Decyzja zapadła wczoraj, ale miewam kłopoty z internetem, więc podaję dziś: Wydział Kultury UM w Bielsku wyda tę książkę. Na początku roku będzie przetarg na sklad i druk, no i potem realizacja. Czyli w lutym lub marcu powinno być gotowe.
Naprawdę jestem szczęśliwa, że tak szybko to poszło :-)
poniedziałek, 16 listopada 2009
makieta czyli pierwszy krok

Jak już zapowiadałam, zrobiłam makietę książki z wybranymi fragmentami „Nieistnień” plus wybrane teksty angielskie.
Wygląda tak jak na fotografii(ach), co w 90% oddaje wygląd docelowy. Na portrety Nadii zbudowane z literek (co widać w powiększeniu) nakładają się półprzezroczyste strony z tekstami na kalce. Tomik będzie można postawić jak rodzaj kalendarza biurowego, czy też ramki na zdjęcie i przewracać jak strony kołonotatnika. W sensie komplikacji druku, jest to łatwe do zrobienia i niedrogie wydawnictwo, bo druk czarno-biały w całości złożony z liter, bez zdjęć.
Czekam na recenzje profesjonalistów oraz kalkulację drukarni i z tym będę uderzać o wsparcie Wydziału Kultury BB dla wydania tego dziełka. Gdyby jednak ktokolwiek mógł pomóc w znalezieniu większego wydawcy lub wsparcia sponsora, czy w jakikolwiek inny sposób, to proszę o kontakt.
sobota, 31 października 2009
pamięć

Jutrzejszy dzień jest bardzo szczególny. Jak bardzo, zdałam sobie sprawę dopiero tłumacząc Gary’emu, który jest Anglikiem, o co w tym chodzi, dlaczego nagle my wszyscy porzucamy wszystko, żeby uczcić pamięc tych, którzy odeszli. Czy wiecie jak bardzo to jest w dzisiejszym świecie wyjątkowe? 1 listopada 1984 roku byłam w Paryżu i poszłam na Père-Lachaise (największy i najbardziej znany cmentarz we Francji, gdzie leży sławnych ludzi, m.in. Chopin i Jim Morrison). I ku mojemu zdziwieniu, to wielkie miasto zmarłych było tego dnia tak samo puste jak każdego innego dnia, tylko paru turystów, jak ja, przemykało alejami…
Powinniśmy być dumni, że trwamy przy naszej zaduszkowej tradycji, chociaż już razem z Nadią, obserwując coraz bardziej fantazyjne znicze we wściekłych kolorach i jakże praktyczne sztuczne kwiaty, śmiałyśmy się, że na tych polskich grobach coraz więcej Meksyku…
Ale jakkolwiek by się zmieniały dekoracje, ważna jest pamięć i to morze świateł, które to symbolizują. Zapalmy więc łunę nad miastem i wspominajmy…
A w luźnych notatkach Nadii znalazłam taki cytat, który wlaśnie z pamięcią mi się kojarzy:
“…locked away in an ivory box in a silk cocoon…”
(zamknięta na klucz w pudełku z kości słoniowej w jedwabnym kokonie)
poniedziałek, 19 października 2009
"lights"/"światła"


Oprócz tekstu „świateł”, dziś takie wiadomości:
1. Niestety film, o którym poprzednio była mowa nie zostanie ukończony na „Lipę”, więc premiera będzie później, ale za to czwórka młodych aktorów z Rzeszowa przyjedzie na „Lipę” i będą tam w najbliższy piątek recytowali wybrane fragmenty „Nieistnień” Nadii. Jestem wzruszona, że z własnej inicjatywy chcą taki hołd Nadii oddać i że te teksty są dla nich na tyle ważne, że chcą się z nimi zmierzyć i podzielić z innymi, a także, że podejmują tę podróż specjalnie w tym celu…
2. Prace nad tomikiem z tekstami poetyckim są coraz bardziej zaawansowane i wkrótce będę robić makietę, a potem szukać wydawcy. Mam wstępną obietnicę wsparcia ze strony Wydziału Kultury, więc szanse są spore.
3. Trudniej będzie z książką łączącą teksty różne z obrazami (fotografiami i rysunkami) – co jest formą bezpośrednio wynikającą z bloga, ale też nad tym pracuję i może też się uda…
A do tekstu wybrałam dwie fotografie zrobione przez Nadię w autobusie nr 2, którym codziennie jeździła do i ze szkoły.
Tu widoczna fascynacja światłem, które jest podstawą budowania obrazu zarówno fotograficznego jak i malarskiego. Lubię je także, bo pokazują, że nawet w codziennych banalnych sytuacjach kryje się piękno.
"lights"
"światła"
lights all over all around
światła wokół wszędzie
lights on surface reflect inside
światła na powierzchni odbijają wnętrze
candlelights and halogens
światła świec i halogenów
lights in mind and lights in glance
światła w umyśle i w ulotnym spojrzeniu
lights on water lights on air
światła na wodzie światła w powietrzu
light your way and light your prayer
oświetl swoją drogę i oświetl swą modlitwę
spotlights on and streetlights out
świecące reflektory i zgasłe latarnie
light your whisper light your shout
oświetl swój szept, oświetl swój krzyk
lights in me and lights on you
światła we mnie i światła na tobie
light your fire and feel it too
rozpal swój ogień i poczuj to też
lights on skin and lights in eyes
światła na skórze i światła w oczach
light the scene and drop the dice
oświetl scenę i rzuć kości
raise your head and let lights glare
unieś głowę i daj oślepić się
light bring grievance if you dare
światło zrani jeśli ważysz się
lights on me and lights in you
światła na mnie i na tobie
shut them down and shut me too
zgaś je wszystkie i zgaś mnie
Subskrybuj:
Posty (Atom)





